Dzisiaj jest ndz gru 16, 2018 9:56 pm


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Wiadomość: czw kwie 02, 2009 1:21 pm 

Rejestracja: wt lut 26, 2008 11:08 pm
Wiadomości: 27
ja zastanawiam sie nad redłowem i wejherowem. szczerze mówiąc wszystko tak naprawde zalezy od zmiany pielegniarek i lekarzy bo niektore moje kolezanki polecaja wejherowo natomiast inne twierdza ze juz nigdy tam nie wrócą tak samo jest z redłowem. W Wejherowie fajne jest to ze mozna sobie wykupic swój wlasny pokoj gdzie moze byc z toba rodzina przez 24 h na dobę, natomiast w redłowie nie placi sie za poród rodzinny w wejherowie kosztuje on ok 250zł, wiec trzeba sie dobrze zastanowić.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: ndz cze 20, 2010 11:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 18, 2010 9:39 pm
Wiadomości: 176
szczerze polecam REDŁOWO mimo że opinie są różne.
rodziłam tam synka wsierpniu 2008.

Puck kusi porodem w wodzie- byłam tam w dniu porodu odesłali mnie do domu mówiac że jeszcze z 3 dni pochodzę. :shock: Synek kilka godzin później był już na świecie :P

zdążyliśmy autem wrócić do Gdyni- gdzie mieszkaliśmy wtedy, wziąść kąpiel i wtedy padła decyzja że jedziemy gdzie bliżej ;P

redłowo na prawdę super, trafiłam an super lekarza i położną! Poród z extta opieką na poporodowym trochę gorzej ale spox i tak ;)

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sty 15, 2011 9:54 pm 

Rejestracja: sob lip 14, 2007 3:22 pm
Wiadomości: 1021
Lokalizacja: Gdańsk
A ja gorąco polecam szpital Wojewódzki w Gdańsku.
Rodziłam 20.12.2010, wiec niedawno :)

Początkowo byłam nastawiona na Zaspę, bo tam rodziłam pierwsze dziecko i byłam zadowolona.
Ale akcja porodowa toczyła sie tak szybko, że na pewno bym na Zaspe nie zdarzyła :roll: :roll: :roll:

I wylądowałam w Wojewódzkim

Rodziłam na sali porodowej nr1 - normalnie wypasiona jak w prywatnej klinice :shock: :shock:

Położne i lekarze, zarówno na porodówce, jak i na położnictwie - rewelacyjni. SYmpatyczni i zawsze odpowiadajacy na pytania.

_________________
Obrazek

Obrazek

[*] Kornelka odeszła 2.10.2009 [10tc]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw kwie 21, 2011 11:36 pm 

Rejestracja: czw kwie 21, 2011 11:34 pm
Wiadomości: 1
Lokalizacja: Gdańsk
Właśnie wróciłam z KTG na Zaspie i takiej traumy to dawno już nie przeżyłam. Ryczę drugą godzinę i mam dość, a naprawdę nie należę do osób, które by się jakoś rozczulały nad sobą. Pojechałam tam, bo mój lekarz mi kazał. Powiedział, że mam sciemnić, że nie czuję ruchów, ale mam zrobić to badanie 2 dni po terminie. Czuję się wyśmienicie i nigdy bym tam nie pojechała gdyby nie to, że mi tak kazał. Na miejscu usłyszałam od "cudownej" położnej, że chyba nie mam co robić w domu i to tylko strata czasu. A potem trzymała mnie godzinę na KTG cały czas z jakimiś głupimi komentarzami, następnie musiałam czekać godzinę na wynik. W międzyczasie koło mnie były przyjmowane kobieta z dzieckiem, które nie ma nerek, a potem krwawiąca w 27 tygodniu ciąży z porodem przedwczesnym zagrażającym. Czekając na wynik siedziałam między kolejką do internisty - a tam dziewczyna ze szkarlatyną, a krewnymi tej z przedwczesnym porodem potwornie to przeżywającymi. Poza tym wypadł mi gdzieś szalik i już się nie znalazł. No i mój kochany mąż w samochodzie dał popis, że po co szłam, że powinnam mieć lepszy rozum, niż mój lekarz i kierować się intuicją. I teraz mam już dość. To wszystko było potworne, a tak byłam pozytywnie nastawiona. Mam dosyć tego szpitala, mam dosyć wszystkiego.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob lis 19, 2011 2:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 9:48 am
Wiadomości: 4701
Lokalizacja: Gdańsk
dziewczyny, odnawiam temat, bo za kilka miesięcy i ja mam termin. Muszę powoli wybrać szpital, a jak wiadomo, nie jest to łatwa decyzja, bo, jak piszecie, to zależy od zmiany personelu akurat, gdy się rodzi.
Napiszcie świeże wrażenia ze szpitali:
- Wojewódzki
- Zaspa
- Kliniczna.

Z góry dziękuję i pozdrawiam gorąco!!

_________________
Obrazek
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: ndz lut 05, 2012 1:32 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 15, 2011 10:13 pm
Wiadomości: 99
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Jak wiadomo, każda z nas ma inne doświadczenia.
W 2010 roku rodziłam w Wojewódzkim i nigdy więcej. Pomijam to, że jak tylko dojechałam, to przebili mi pęcherz, aby odeszły wody. Nie pytając o zgodę.
Rodziłam w sali 1 - pełen wypas, ok. Ale czy to o to chodzi...
Poród przebiegł szybko, bo większą jego część spędziłam sobie w domku - pojechałam tylko na końcówkę. Urodziłam zdrową córkę i wtedy się zaczęło. Położna z lekarzem "kłócili się" o łożysko: niepewne czy niepełne. Postanowili mnie łyżeczkować. Miło nie było, ale ok - rozumiem. Następnie zszycie itp. Odwieźli mnie na "miejsce czekania" i ja sobie krwawię dalej. W końcu zareagowała położna i dosłownie na cito powrót na salę - rozprucie i kolejne łyżeczkowanie - odpuścili sobie znieczulenie, bo nie było czasu. Ratowali życie - ok, rozumiem. Mąż w międzyczasie zdenerwowany zażądał, aby ktoś w końcu wezwał pediatrę do obejrzenia i zbadania dziecka. Skoro to piszę to znaczy, że życie mi uratowano :) Leżąc w szpitalu non stop któryś z lekarzy wpadał, aby sprawdzić jak się czuję i czy rozumiem, że to normalne...
Po wyjściu bardzo źle się czułam. Miałam wrażenie, jakbym była w ciąży i niebawem miałam rodzić. Na zdjęciu szwów (pojechałam do wojewódzkiego) zwróciłam uwagę lekarzowi i, że może USG. Wszystko goi się prawidłowo, nie ma potrzeby. A miesiąc później wylądowałam w szpitalu na Zaspie, bo RODZIŁAM - wychodziły ze mnie pozostałości po łożysku i to, co zaczęło się tam robić. Masakra jakaś.
Drugi poród w 2011 na Klinicznej - cholestaza ciężarnych. Górny oddział totalna beznadzieja - lekarze nic nie wiedzą, nie przekazują sobie informacji, a pielęgniarki... szkoda słów. Leżąc na oddziale zwracałam wielokrotnie uwagę, że mam problemy z oddychaniem, kaszlę i niedobrze się czuję. Lekceważenie z uśmiechem: Dobrze pani wygląda. W końcu decyzja: wywoływanie porodu. No to poszłam sobie na porodówkę i oznajmiłam, że nie będę rodzić, dopóki nie zbada mnie internista. Przyszedł po ok. godzinie i po badaniu zbladł: za chwilę do pani wrócę. Co się okazało? Zapalenie płuc! Przewieźli mnie na dolny oddział, gdzie położyli mnie od razu na porodówce. I tutaj extra. Bardzo miły personel, pomocny, naprawdę doradzał. Położna uratowała mnie przed przebiciem pęcherza a do tego dzięki jednej z nich mam syna. Nie chcieli mnie ciąć, nie mogłam urodzić sama, bo nie było rozwarcia, a pojawiły się zielone wody i coś nie tak z tętnem małego. W końcu mój mąż i położna poszli do lekarza i 20 minut później leżałam na stole operacyjnym.
Reasumując: polecam Zaspę, ale tylko oddział specjalny. Wojewódzki odradzam. Jednak wiem, że co kobieta to inna opinia... A ja swoją (tak w skrócie) umieszczam, może ktoś zechce poczytać...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: ndz lut 05, 2012 9:06 pm 

Rejestracja: ndz lut 05, 2012 8:08 pm
Wiadomości: 11
Lokalizacja: Wejherowo
Witam. 2 lata temu rodziłam w Wejherowie i opiekę przy samym porodzie oceniam na 6. Położne rozmawiał ze mną, żartowały, naprawdę podnosiły na duchu. Były bardzo cierpliwe- darłam się jak nienormalna :? Lecz pielęgniarki oceniam na 4. Zależy jeszcze jaka zmiana się trafiła. Niektóre były wyrozumiałe, a inne bezczelne.Kilka godz po porodzie byłam bardzo słaba, nie spałam ponad 25 godzin, miałam anemię. A wchodzi taka jedna i mówi "proszę dziecko przewinąć"- wiedziała w jakim jestem stanie. No to ja dla świętego spokoju wstałam i zemdlałam... Od razu podawały mi dziecko do karmienia, podłączyły mi kroplówkę itd. A przy nauce karmienia piersią to każda położna będzie mówiła co innego, więc się nie przejmować:) Ogólnie polecam Wejherowo, drugiego maluszka też będę tam rodzić, ale nie dam już sobie w kaszę dmuchać :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: wt lut 07, 2012 5:48 pm 

Rejestracja: czw lis 24, 2011 1:53 pm
Wiadomości: 6
Lokalizacja: Sopot
Witam.

Choć termin porodu mam wyznaczony na 29 lipca <wg ostatniej miesiączki> lub na 7 sierpnia <wg USG> już zaczęłam poszukiwać odpowiedniego szpitala.

W moim przypadku nie jest to takie proste z tego względu, iż 10 lat temu miałam poważną operację kręgosłupa. Mój ortopeda prowadzący wypisał mi zaświadczenie, iż ze względu na mój stan zdrowia wskazane jest rozwiązanie ciąży poprzez cesarskie cięcie, pod ugólna narkozą, gdyż siłami natury nie będę w stanie urodzić.

Wiem, że muszę wybrać wcześniej szpital i dostarczyć to zaświadczenie, aby wiedzieli z jakim przypadkiem przy narodzinach będą mieli doczynienia.

Interesuje mnie kwestia czy dr hab. nauk med. Jerzy Mielnik pracuje jeszcze w jakimś szpitalu w Trójmieście lub poza jego granicami.

Pytanie drugie- czy któraś z Was nie rodziła siłami natury, a jak tak to gdzie i jakie było podejście lekarzy, pielęgniarek, położnych ?


Pozdrawiam serdecznie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr lut 22, 2012 10:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 22, 2012 10:11 am
Wiadomości: 3
Lokalizacja: Gdańsk
witam i ja wszystkich
3 lutego urodziłam synka-rodziłam w Gdańsku-w wojewódzkim.
Naczytałam się róznych opinii i tych pozytywnych i tych negatywnych.
Ja nie mam zadnych zastrzezeń.
Poród przeszłam bez komlikacji, opieke lekarska jak i pielegniarek miałam bardzo dobre. pozniej polozne tez były do mojej dyspozycji i pomagały przy maleństwie.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: wt kwie 03, 2012 2:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 9:48 am
Wiadomości: 4701
Lokalizacja: Gdańsk
Po różnych opiniach zaufałam intuicji i rodziłam w wojewódzkim (28.03.2012). Nastawienie do porodu w Trójmieście miałam takie, żeby nie szukać lekarza, który w danym szpitalu pracuje ani położnej, którą będę znać, gdyż nie wiadomo, czy na poród by zdążyli/mieli dyżur, a wystarczająco się stresowałam samym wydarzeniem, by jeszcze myśleć o personelu.
Pojechałam do wojewódzkiego ze skurczami co 5 minut, od razu na porodówkę (sala nr 2), tam piłka, drabinki, mąż był ze mną. Od pierwszej w nocy do 9.45 rodziłam i urodziłam SN zdrowego synka.
Personel naprawdę przekochany, życzliwy, pomocny, na bieżąco monitorowane było tętno dziecka, moje ciśnienie. Byłam wcześniej na spotk. z anestezjologiem w sprawie ZZO i nie spodziewałam się, że je otrzymam. ALE OTRZYMAŁAM!!!!!!! Akurat anestezjolożka była wolna. Niesamowite uczucie, jak tylko możecie, to korzystajcie, bo można rodzić w dużo mniejszych bólach!
Oby było dostępne zawsze i dla każdej z nas:)
Opieka poporodowa również bez zastrzeżeń, co jakiś czas ktoś nas odwiedzał, pytał o samopoczucie. Naprawdę widać, że się starają (zdaje się o jakiś tytuł szpitala przyjaznego czy coś), bo nie było nikogo niemiłego, a byłam w szpitalu 3 dni.
Życzę Wszystkim takich porodów. Trzymam kciuki za przyszłe Mamy:)

_________________
Obrazek
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pn maja 07, 2012 11:46 am 

Rejestracja: śr lip 18, 2007 12:42 pm
Wiadomości: 7717
Rodzilam dwa razy w Wejherowie-dobre warunki, personel ok ale i tak wszystko zalezy od nas samych-ja zadnej pomocy przy porodach nie uzyskalam ;) A trzeci mialam najgorszy i najdluzszy az zalowali, ze cc nie zrobili :roll:
Opieka poporodowa ok :)

_________________
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: ndz maja 20, 2012 10:57 pm 

Rejestracja: wt mar 15, 2011 4:26 pm
Wiadomości: 893
Lokalizacja: Gdańsk.:)
Odradzam szpital na zaspie ... Położne okropne zachowujące się jakby były tam za kare... Po cc leżałam pod kroplówką i z cewnikiem więc poprosiłam położną żeby zmieniła pieluche małej bo nie mam jak ... A ta wielce oburzona coś zaczęła gadać pod nosem i do mnie '' Robie to pierwszy i ostatni raz '' :roll: Ja rozumiem to nie jest ich obowiązek ale chyba sama widziała że nie mam tego jak zrobić i po co od razu te nerwy ... Gdyby jeszcze jedna tam tylko taka była , ale tam wszystkie były tak nie sympatyczne że do jakiejś depresji mogły doprowadzić ... I żeby nie było nie jestem jakaś nadwrażliwa lub coś , kobiety które ze mną leżały też były w szoku że można tak ludzi traktować...

_________________
Nasza córeczka:)
Obrazek
Nasz syneczek :)
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: śr sie 14, 2013 2:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 30, 2010 9:59 pm
Wiadomości: 1578
Lokalizacja: Gdańsk
Rodziłam na zaspie i drugi poród również tam planuję. Jeśli chodzi o położne - na porodówce super babki. Niestety te na oddziale poporodowym faktycznie zostawiają trochę do życzenia. Generalnie są pomocne, nawet jak w nocy dziecko płakało to przychodziły pomóc uspokoić. O co by się nie poprosiło - spełniały prośby. Tylko z uprzejmością są trochę na bakier. Po zwróceniu mi uwagi, że nie powinnam pić "kubusia" i moim pytaniu daczego? - Usłyszałam odpowiedz : jak Pani chce, żeby Pani dziecko płakało.... i zero wyjaśnienia. Poza tego typu tekstami na prawdę nie mam zastrzeżeń.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: wt cze 24, 2014 3:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 9:48 am
Wiadomości: 4701
Lokalizacja: Gdańsk
Witajcie,
pisałam powyżej o pierwszym porodzie w Szpitalu Wojewódzkim, drugi poród również się tam odbył i nadal podtrzymuję dobrą opinię. A nawet jest jeszcze lepiej - bardziej naciska się na kontakt skóra do skóry z dzieckiem po narodzinach oraz jest zdecydowanie więcej wykonywanych CC.
Z racji tego, że był to drugi poród, na oddziale poporodowym nade mną już nikt nie 'skakał', dały mi spokój i to było cudowne, bo mogłam naprawdę wypocząć. Nawet nie dostałam pierwszego dnia - tak bardzo o mnie zapomniano :P
I jest ta coraz więcej porodów, więc może dojść do tego, że będą odsyłać do innych szpitali, ale na razie jest bezstresowo :) przyjeżdżasz i rodzisz :)
ZZO nie dostałam, bo w sumie miałam skurcze zbyt intensywne, szybszy poród itd. Ale wydaje mi się, że teraz jest nikła szansa, bo NFZ nie płaci za to świadczenie.

Za to na Zaspie jest już możliwość ZZO (podobno).

_________________
Obrazek
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Szalona Matka i minimalizm
Pewnego dnia, zagłębiając się w czeluściach sieci, dotarłam do blogów o minimalizmie. Czytając kolejne strony „porad”, natknęłam się na recenzję ...
Zamknij

Pliki cookies