Dzisiaj jest wt gru 11, 2018 7:12 am


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8870 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 592  Następna
Autor Wiadomość
Wiadomość: sob sie 07, 2010 3:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
Witam Was kochane dziewczyny! Zapraszam do tematu w oczekiwaniu na II ciąze...mozemy tu porozmawiac o wszystkich naszych obawach o zyciu i chęci oraz staraniach zwiazanych z drugim upragnionym dzieckiem. Nie wiem czy taki temat jest przeszukalam forum w sumie w kazdym watku po troszku a chcialam zeby wszystkie te kobietki ktore juz maja jedno dziecko i chca miec drugie spotkały sie tutaj na wirtualnej kawce:) :puk: :puk: :puk: :puk: :puk:

Ja bardzo chce miec drugie dziecko mam juz coreczke 25 skonczy 18 miesiecy jest sliczna cudowna i bardzo chcialabym dla niej rodzenstwo. Bedziemy sie starac z mezem od 17 sierpnia:) Pierwsze dziecko nam umarło mielismy synka...

bardzo bardzo zapraszam do watku!!!Buziaki


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 4:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 15, 2010 5:04 pm
Wiadomości: 751
no proszę ciekawy temacik założyłaś...ja już mam jednego synka i chyba widzę, że nasz dzieciaczki mają urodziny tego samego dnia 25 sierpnia, czyż tak, no i już jestem w trakcie oczekiwania na drugie :) i mam nadzieje, że i Wy szybko doczekacie się upragnionej fasolki :)
TRZYMAM KCIUKI :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk: :okk:

_________________
Nasz Kochany klopsik Zuzia....
Obrazek
Mój Kochany Synuś
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 4:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
hiih Ona moja kochana jak milo ze zajrzalas:)hehehe no mam nadzieje ze tamat sie rozwinie:)Moja niunia ma 25 ale lutego urodzinki a teraz konczy półtora roczku. Jest slodka taka najlepiej uwielbiam jak wstaje taka radosna usmiecha sie tak szczerze te zabki wystawia i naokolo ma loczkow pelno i wyglada jak kwiatuszek taki malutki hehe chcialabym bardzo dziecko drugie zeby miala rodzenstwo nie chce zeby byla duza roznica wieku...potem juz chce odpoczac hehehehe a teraz poki w transie to wiesz...:)tak nieraz wyobrzam sobir jak sie bawia razem... i w ogole chcialabym zeby byl chlopczyk ale jak bedzie znow dziewczynka to tez oczywiscie bede sie ceiszyla byle by bylo i zdrowe:)Ale by bylo fajnie!!!A powiedz Twoj synek jaki jest?wie juz ze bedzie mial rodzenstwo?masz jakies przeczucia co do plci??


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 4:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 15, 2010 5:04 pm
Wiadomości: 751
co do przeczucia nie mam, mam ochotę na słone a nie mam ochoty na słodkie i mówią mi, że to na chłopca, ale to takie dziwne zabobony :) chcielibyśmy mieć dziewczynkę, bo chłopiec już jest, ale jak będzie znowu chłopiec to też będę szczęśliwa, oby tylko wszystko było dobrze i było zdrowe,
synek mniej więcej wie, ale nie bardzo jeszcze rozumie, mówi że jak będzie brat to będzie go lubił i będzie bawił sie z nim, a jak siostra to tylko trochę będzie ją lubił, więc już mój synek wybrał co ma być :) na pewno jak bede miała brzuszek to już będzie więcej pytań...
a jaki On jest, cudowny, nie wyobrażam sobie bez niego życia, jest dla mnie wszystkim, zostaliśmy poszkodowani przez życie, które odebrało nam ukochaną osobę, został bez taty, więc chce mu to wynagrodzić, niby 5 latek a tak dużo rozumiał, cały czas mnie pocieszał jak płakałam, tulił, mówił że będzie wszystko dobrze, czasem ma dni że jest nie do zniesienia ale jak to dzieci, ale kocham go ponad życie...i myślę że teraz stworzymy znowu normalną rodzinę...na dodatek moj syn ma od 5mc życia ma zdiagnozowane Atopowe zapalenie skóry a nie jest to łatwa choroba, ale cóż musimy dawać sobie rade :)
heh ale sie rozpisałam :)

_________________
Nasz Kochany klopsik Zuzia....
Obrazek
Mój Kochany Synuś
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 4:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
i o to chodzi wlasnie:)

co do tego zapalenia skory moja kolezanka z pracy to miala...rzeczywiscie choroba okropna i uciazliwa jestale na szczescie w dobie dzisiejszej medycyny coraz to nowe leki na to sa lagodza swiad i nawroty zaczerwienienia tylko dziecka szkoda...

mam ochote na kawe ide sobie zrobic wlasnie czytalam o porodach lezka sie w oku zakrecila:)

starsznie ci zazdroszcze oczywiscie pozytywnie Twojej ciazy:)ciekawe co bedzie hehehe a juz macie imionka??


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 5:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 15, 2010 5:04 pm
Wiadomości: 751
my też pijemy kawkę i wcinamy jabłecznik :)
co do imion na razie mamy wybrane Zuzia i Hubert, ale możliwe że sie jeszcze zmienią, nigdy nic nie wiadomo :)

_________________
Nasz Kochany klopsik Zuzia....
Obrazek
Mój Kochany Synuś
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 5:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 01, 2007 10:54 am
Wiadomości: 647
Hej i ja dopinam się do tematu!!!

Mam na imię Agnieszka mam 24 lata i rocznego synka Bartusia. Też z mężem będziemy starać się o fasolkę ale dopiero od września. Bardzo pragniemy dzidziusia, lecz ja boję się powtórki koszmarnego porodu...i tak z miesiąca na miesiąc przekładam staranka. Może w tym temacie pokanam strach :)

Mój synek jest uroczy ma piękne błękitne oczka i jest mały niejadek :) Strasznie lubi biegać o odpoczynku nie ma mowy :)
Bartek również ma atopowe zapalenie skóry od 4 m-ca ale tylko na buzi i nie jest to u niego aż tak zaawansowane bo przez 9 miesięcy miał tylko 2 ataki przez 3-4 dni tej choroby ale mamy maść na haskobazie i przemywam mu buzię balneum hermal wieczorem.

Miło was poznać!!!!!!!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 5:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
Witam nowa kolezanke:)Ciesze sie ze do nas dolaczylas:)

Bartus piekne imie tak chcialam dac synkowi lecz przystanela na michałku:)

Napewno pokonasz u nas strach ja pamietam jak balam sie pierwszego porodu przeczytalam wowczas wszelkie mozliwe historie o porodach hehehehe i tak bylo cudownie i nie tak strasznie jednak pamietam ze pzrez pierwsze pol roku nie moglam zapomniec o bolu bo bolalo potwornie no i pobyt w szpitalu wspominam zle bardzo bo mialam okropna anemie bylam oslabiona i do tego wystaralam sie zmezem zeby laskawie mi hemoglobime zrobili a widzieli ze mam anemie to chyba proste ze po prodzie sie pogorszy mialam 8 hemoglobiny nie bylam wstanie isc do lazienki sama:( to bylo straszne dla mnie bo bylam sama sali kolezanka poszla do domu po 24 godzinach ja bylam 8 dni:( jeszcze te hemoroidy :oops: :oops: :shock: :shock: :evil: :evil: :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 5:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 01, 2007 10:54 am
Wiadomości: 647
Mnie lekarz przy porodzie potraktował jak zwierzę- zero zainteresowania np jak dziecko zanikało tętno a ja się mdlałam z bólu!!!
Też miałam anemię po porodzie ale naszczęście lekarz szybko zareagował i podawano mi zastrzyki. Hemoroida tak mi wywaliło że mi musieli aż wpychać... :oops: :oops: :roll: :roll: Ogólnie pobyt na bloku poporodowym wspominam ok miłe położne fachowa opieka mną i dzieckim...

A powiedz co się stało z twoim synkiem?? Ja pierwsze dziecko też poroniłam 2 lata przed synkiem wczesna ciąża to była jakiś 5 tydz...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob sie 07, 2010 6:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
to jest w ogole koszmarna historia i dluga...

w ogole jak zaszlam w ciaze to zle sie czulam ogolnie..nie mailam wtedy jakos pojecia o lekarzach i o ciazy...zapisalam sie do ginekologa z przychodni nie mailam pieniedzy wowczas na prywatnego maj maz byl wtedy w wojsku. W ogole ta baba sie mna nie przejmowala bylam tylko 2 razy u niej gdzie nawet mi nie dala skierowania na zadne badania jak prosilam o usg powiedzila ze to nie jest konieczne i to taka glupia moda jakas...w 4 miesiacu bolal mnie bardzo brzuch wieczorem to bylo...zadzwonilam na pogotowie pani zpogotowia mi powiedziala... - ale poronila pani juz??ja w szoku co ona do mnie mowi w ogole i mowie ze nie chyab...a ona to bedzie pani musiala zaplacic za karetke!!!to ja sie wylaczylam moja tato byl ze mna zadzwonil do brata brat szybko przjechal zawiozl mnie na klinika mieszkalam we wroclawiu tam z kolei badanie potem drugie badanie przez lekarza pada diagnoza ze to moze nerki mnie bola ze dziecko ok to odetchnelam...potem wezwal ten lekarz patologa zeby skonsultowal sie i ten sie bardzo dlugo przygladal i mowi sa nieprawidlowosci z dzeckiem....prosze chwile poczekac na korytarzu ...ja roztrzesiona i zaplakana brat z bratowa obok wyszedl lekarz i mowi mi ze dziecko ma 5,6 mm nt fald karkowy. Ja nie wiedzialam o co chodzi on mi mowi ze moze to byc zespol downa...zawiezli mnie doszpitala na Dyrekcyjna gdzie w srode mial mnie badac specjalista to byl piatek 22 godzina..cala noc przeplakalam...w sali same fajnedziewczyny z problemami...potem to tylko byl horror sroda bez zadnej zapowiedzi zimnym glosem doktor czyta czego moj synus nie ma...nie ma nosa...nie ma warg pecherza czaszka zniekształcona...widzialam jak moja kruszynka macha raczkami...boze pamietam ze slyszalam to i blagalam zeby przestal juz mowic...potem obudzilam sie wieczorem byl kolo mnie maz maz kochany...bez niego nie dalabym rady...potem amniopunkcja i jeszcze nadzieja ze moze bedzie dobrze ale nie wady genetyczne:9...rozne...myslalam ze umre z rozpaczy bylam w szpitalu 3 tygodnie mama kupila mojemu synkowi slicznego slonika przytulalam go do brzucha i mowilam ze go tak bardzo kocham spiewalam mu kolysanki...jak mialam sie znim pozegnac...Boze tak mi bylo ciezko sie z nim pozegnac...o 16 25 stycznia odeszly mi wody...moj synek umarł i rozpoczal sie porod...urodzilam 25 stycznia o 21 30. Nie moglam sie z tym pogodzic ze Go nie przytule tylko do zimnego sloika Go wkladaja...potem koszmar lyzeczkowania i lezenie 3 dni w szpitalu pusta...pogrzeb był 5 lutego. Codziennie do tego wracam przed snem modlac sie o zdrowego chlopczyka bo moj aniolej jest w niebie a nie ze mna:(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pn sie 09, 2010 6:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
Ps przepraszam ze post pod postem ale jakos taka cisza nastala nikt nie pisze smutno troszke myslalam ze wiecej nas jest troszke:(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pn sie 09, 2010 10:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sty 04, 2007 2:21 pm
Wiadomości: 151
hejka. To jest straszne co przeżyłaś. Bardzo współczuje...
My z mężem staramy sie od lipca jak narazie w lipcu nie zasoczyło bo poprostu w nieodpowiedni dzień cyklu zaczelismy było juz po owulacji bo nawet okres 4 dni wczesniej dostałam, to pewnie przez te upały. Ale teraz mam nadzieje ze zaskocze. Wg kalendarzyka to wczoraj był ten dzien ale mi sie wydaje ze ja te dni mam duzo wczesniej bo zaraz po okresie mam płodny sluz. nop za jakies dwa tyg sie okaze. Narazie zadnych objawów...zreszta wkrescac se nie bede chyba ze cos naprawde innego bedzie sie działo. a poza tym mam 19 m-czną córcie Nikolektora jest przecudownym dzieckiem.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: wt sie 10, 2010 10:19 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
Witaj m24:)

bardzo fajnie ze napisalas wiesz mi jakos sie wydaje ostatnio ze tez mam szybciej te plodnie dni cykl mi sie przestawia czy co?bo ostanio mialam co 26 od lutego do kwietnia a potem znow 28...ale tez mam ten sluz zaraz po miesiaczce czasem...dzis 4 dc:)

ostatnio mnie jakies obawy naszly ze moze leipiej sie nie starac o drugie bo czy dam sobie rade jak maz w pracy?emusia malutka jescze jeszcze mojej uwagi bedzie potrzebowala duzo...no i jak wyjsc z 2 latkiem i z takim noworodkiem na dwor?przeciez nie ma takich wozkow...ale jakos tak bardzo hce miec to drugie dziecko

pisz jak tylko bedziesz miec ochote piekne imie:)Nikola:)

pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: wt sie 10, 2010 12:40 pm 

Rejestracja: wt kwie 07, 2009 11:04 am
Wiadomości: 614
Fabienka bardzo fajny temat i w sam raz dla mnie :D tak więc chętnie dołączeę do kawki :)

Moje staranka bardzo opornie ida ponieważ mam problemy hormonalne, nie wiem czy się uda, lekarz stwierdził że to niewiarygodne że za pierwszym razem tak szybko się udało ( co ciekawe to była tak jakby wpadka)

Ja mam 23 lata i mam już kochanego Kacperka, ma 2 latka i dwa miesiące jak widac w suwaczku i oddałabym za niego zycie, bardzo chcemy mieć drugie maleństwo bo podobnie jak ty nie chce zeby była za duza różnica, a jak dzieci byłyby juz większe to mogłabym pracować
Chciałabym pozatym córeczkę ;) zeby jakas równowaga była

nie martw się bo napewno dasz sobie radę z dwójką maluchów, widzę ze na tym forum jest wiele takich mam i mają jeszcze czas na pisanie ;)

Fabienka
łzy same mi płyną po policzkach jak czytam Twoją historię :(

ona28 bardzo mi się podoba imię Zuzia

Gusia22 ja tez bardzo boje sie porodu, tym bardziej ze miałam okropne przezycia przy Kacperku i skonczyło sie cc, ale kiedy indziej to opisze bo własnie kurier przywiózł hulajnoge, muszę ją skrecić poki mój urwis śpi

obiecuje że będe tu wpadać na kawke :)

_________________
Bo nie ma większej miłości ponad tą Matczyną....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: wt sie 10, 2010 1:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 6:46 pm
Wiadomości: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
hej Kasiu!!!

Jak milo ze i Ty do nas dolaczylas:)

Dziekuje za mile slowa i radosci optymizm:)

Napewno w koncu sie uda jestem pewna ze jesli dobrze dobrane jest leczenie nie ma mocnych:):)Bede stale dmuchala i huhala zeby Wam sie udalo:)Dodalas mi duzo otuchy i jakos tak w sumie mniej sie boje i wrocilo niepohamowane pragnienie ,iec drugie dzidzi:)

Hulajnoge skrecasz hehe no tak my mamay musimy niezle sie organizowac jak malce spia:)Niezla mamy musztre niemal jak w wojsku:)hehehe Nigdy wczesniej nie bylam tak zorganizowana jak z Emmusia:)

Ja tym razem chcialabym miec synku tak jak piszesz dla rownowagi:)porodu w sumie sie nie boje ale jak sobie przypomne te parte....hehehehe:)




Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8870 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 592  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 11 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Nie słucha czy nie słyszy?
Często zastanawiamy się, czy nasze dziecko słyszy. Najczęściej wtedy, gdy po raz setny prosimy: "Ubierz się" albo "Posprzątaj zabawki". Nasze obawy ...
Zamknij

Pliki cookies