Dzisiaj jest czw paź 18, 2018 1:17 am


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5191 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 343, 344, 345, 346, 347  Następna
Autor Wiadomość
Wiadomość: wt maja 19, 2015 11:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 8:52 am
Wiadomości: 10976
Mageena przykro mi bardzo, a może robiliście badania genetyczne?
Choć pewnie i tak niedużo by wzniosły.
Znam dziewczynę kiedyś się tu udzielała i ma synka a 2 córeczki straciła (niestety były z wadami) i genetyk im powiedział ze mimo ze genetyka wyszła super to prawdopodobnie nie mogą mieć dziewczynek. Wiesz całe szczęście że masz dzieci....ja straciłam 3 ciąże, dużo mniejsze ale przed synem i o mało nie sfiksowałam....nie miałam po co życ....a można wiedzieć ile masz lat?
A co Twój lekarz prowadzący mówił na to wszystko?
Ma jakiś pomysł?
Przepraszam ze pytam, ale wiesz ja życze wszystkim kobietom aby miały tyle bąbelków ile sobie zapragną!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: śr maja 20, 2015 8:14 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 07, 2008 3:49 pm
Wiadomości: 211
Lokalizacja: U.K.
Kurczaczku,w tym sek,ze mam juz 43 lata i myslalam,ze uda mi sie spelnic marzenie o coreczce. Wszyscy bylismy tak szczesliwi...Lekarz powiedzial,ze to byla tzw. selekcja naturalna. Odnosnie tych dziewczynek:nie udalo sie w szpitalu rozpoznac plci ale moi znajomi tez wspominali,ze moze to znowu byla dziewczynka i dlatego nie udalo sie mi jej donosic. Lekarz namawial mnie na jeszcze jedna probe ale juz nie chce. Dla mnie jest to okropne przezycie. Wiesz to z wlasnego doswiadczenia,ze jest trudno... :( Przykro mi,ze tez stracilas trojke dzieciatek ale na szczescie masz Syneczka po tych przykrych wspomnieniech. Mnie zostaje smutek...nic na pocieszenie. Mam fiola na punkcie dzieci,wiec moi chlopcy sa teraz dla mnie prawdziwym darem od Boga.
Milego dnia! :papa:

_________________
WERONICZKA 28/04/08 21tc 3d (*)
okruszek 21/04/15 16tc (*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: śr maja 20, 2015 9:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 8:52 am
Wiadomości: 10976
Kochana rozumiem, wiesz lekarzowi łatwo mówić bo to w sumie jego aż tak nie dotyka. Widzisz ja straciłam 3 maluszków naprawdę maluszków bo najstarsza ciąża to 10 tygodni ale dla mnie to było wielkie przeżycie, z Igorem w ciaży ciągły strach bo plamienie, ciąża zagrożona, później zagrożenie porodem przedwczesnym, leżenie 2 miesiące w szpitalu w strachu wiec już też dziekuje za kolejną ciąże.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: ndz maja 24, 2015 12:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 23, 2010 12:26 pm
Wiadomości: 1505
Mageena swoja droga to zazroszcze ci dwoje dzieci, ktore masz przy sobie, bo udalo sie ci osiagnac to, ze masz ich dwoje... ja mam jednego i kupe czasu gryze sie z tym, ze on ma 6 lat i do tej pory nie ma rodzenstawa, bo my sie boimy, a zarazem ja bardzo zaluje ze zwlekalam by sprobowac....Syn chce, ja dla niego chce, by w przyszlosci mial kogos.... Gdy mysle, ze a co tam, nie moze byc zle, chce....chce dla mlodego....i pach, albo jeden dzien w pracy da mi tak popalic plus zly nastroj mlodego i juz sie odechciewa, myslenie, ze nie dam rady, poddaje sie. najbardziej to przeraza mnie, ze moze byc cos nie tak i bede musiala lezec plackiem, albo dziecko bedzie chore-to przewaza nade mna ciemne scenariusze i zmieniam zdanie, ze jednak chyba nie moge. kompletnie mi odbija, bo zmieniam co rusz zdanie: chce, nie chce.... Spotkam znajomych a tu u nich kolejne malenstwo i znowu mysl mnie napala, ja tez chce..... Czemu to tak opornie mi idzie, nie potrafie zdecydowac czego tak naprawde chce. Juz nawet mysle, ze jak nie tak to kurna adopcja. a w rodzinie juz mi wala w glowe.....co ja wymyslam :(
A ja tylko chce miec dwoje fizycznie pociech przy sobie, by moje jedyne dziecko nie bylo same, samiutenkie, typowy jedynak.

_________________
....mam dla kogo żyć....

uczeń - synek 2009 :)

aniołeczek Marysieńka 2008.... (*)


a dla tej co nie jest użytkownikiem forum, a interesuje się moim udziałem/życiem na forum środkowy palec


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pn maja 25, 2015 10:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 8:52 am
Wiadomości: 10976
Muminek nawet nie wiesz jak ja doskonale Cię rozumiem.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pn maja 25, 2015 11:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 07, 2008 3:49 pm
Wiadomości: 211
Lokalizacja: U.K.
Dziewczyny,trudno mi dyskutowac na ten temat. Nigdy nie stalam przed takim wyborem ale rowniez moge sobie wyobrazic jak Wam trudno. Podobno najfajniej jest poprostu nie planowac dzieci,bo wtedy zawsze jest jakies rozwiazanie a z tym planowaniem wrecz odwrotnie - zawsze jest jakies "ale". Oczywiscie sie z tym nie zgadzam tak dokonca, poniewaz trzeba miec jakas kontrole nad planowaniem rodziny ale gdyby tak logicznie pomyslec.. :P . Moze warto wrzucic na luz...
U mnie bylo zupelnie inaczej: jak bylam mloda i glupia zawsze myslalam,ze moj Oskarek bedzie jedynakiem,ktoremu dam wszystko co najlepsze aby zapewnic mu jak najlepsze zycie itp,itd. Ale kiedy pojawil (wpadka ;) )sie Wiktorek - zauwazylam,ze wlasnie brat jest tym,co moglo byc i jest dla niego najlepsze i najwazniejsze. Dzis wiem to na pewno, tym bardziej,ze juz nie udalo mi sie juz powiekszyc rodzinki,chociaz tak bardzo wszyscy tego chcielismy.

Moze warto sprobowac...?

Buziaczki kochane! Trzymajcie sie. :cmo: :papa:

_________________
WERONICZKA 28/04/08 21tc 3d (*)
okruszek 21/04/15 16tc (*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: czw sie 27, 2015 12:43 am 

Rejestracja: ndz lis 19, 2006 11:43 am
Wiadomości: 1220
Dziś w nocy 8 lat temu urodził się mój Kubuś. Wspomnienia odżywają a wraz z nimi ból, który wtedy rozrywał moje serce. To wszystko wraca, a wdawałoby się że po takim czasie powinno być lżej. Przecież tyle "normalnych" dni przeżyłam bez myślenia o tym co mnie spotkało. Strata dziecka jednak boli najmocniej. Przeżyłam śmierć kilku osób, które bardzo kochałam ale po czasie jakoś się z tym godziłam. Tu jest inaczej. Ból co roku rozrywa mi ciało i duszę. Jest żal, którego nie można opanować i łzy nad malutkim grobem mojego pierworodnego.
Każdego roku o tej porze robię swój osobisty bilans, porównuję to co działo się wtedy z tym co dzieje się obecnie. Wtedy leżąc na sali porodowej nie pomyślałabym, że urodzę jeszcze dwóch chłopców.
Nie umiem dziś spać, chyba trochę wspomnieniami chciałabym się przybliżyć do Niego. Bo najbardziej przeraża ta ilość czasu, która nas dzieli.

Urodziłam Cię Kubusiu martwego choć najmocniej w świecie chciałam Ci dać życie. Pamiętam jaką miałeś czarną główkę, byłeś taki maleńki i bezbronny. Moje ciało nie obroniło Cię a mój instynkt nie podpowiedział, że coś Ci się złego dzieje. Za to Cię przepraszam, ale również za to że Cię nie pożegnałam. Ja Twoja mama poddałam się, bo uciekła mi gdzieś siła, którą w sobie noszę. Wybacz mi Syneczku. Wybacz, że Mi się nie udało. I opiekuj się Nami bo bardzo tego potrzebujemy.
Aniołku [*]


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Witam Was dziewczyny

Przepraszam, że nie piszę. Czasem podczytuję. Miałam bardzo ciężki rok, ale nie będę tutaj narzekać. Co było minęło i mam nadzieje, że nie wróci.

Mageena tulę Cię mocno. Nawet nie wiem co napisać, bo cokolwiek napiszę to nie wyrazi mojego żalu. Nie tak miało być. Nie wiem czemu wiele kobiet rodzi dzieci bez problemu jedno za drugim a są takie co tylko kłopoty z ciążą mają, poronienia, straty. To niesprawiedliwe. Mam sąsiadkę 35 lat i 10 dzieci!!!!! Jedno za drugim i same się chowają. Ja tu pilnuję i trzęsę się nad chłopcami, może gdybym miała 10 to miałabym większy luz.
Mageena a co było przyczyną?
Jak Twoi chłopcy to znieśli, bo pewnie wiedzieli?
Już teraz nie wiem czemu bo może czytałam wcześniej a może sobie ubzdurałam ale nie jestem w stanie tego teraz odnaleźć - znałaś płeć dziecka?. Bo ja ciągle myślę, że to była dziewczynka, nie wiem czemu.

Muminek a moja rada to wrzucić na luz i powiedzieć sobie, że co ma być to będzie. Może troche zaufać Bogu. W końcu wszystko się ułoży samo. Nie ma na co czekać, masz już dużego synka nie zostaw go samego na świecie. Powtórze to co napisała Mageena, najlepsze co mogłam dać Tomkowi to jest Adaś. Mój Tomek miał wszystko, dosłownie WSZYSTKO, najlepsze zabawki, najlepsze ubrania, najlepiej zorganizowany czas, atrakcje itd. A on najbardziej cieszy się z brata. Do dziś wspominam jego minę gdy zobaczył go po raz pierwszy, tez szok że brat jest tak mały. Nigdy nie zapomne tej chwili. Tłuką się Ci moi chłopcy, Tomek wywala młodego z pokoju jak mu niszczy klocki ale na dworze go broni, jest prawdziwym starszym bratem. Ale też się kochają i te chwile są piekne. Warto naprawde spróbować.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: sob sty 23, 2016 3:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 23, 2010 12:26 pm
Wiadomości: 1505
wow nikt nie zaglada :dada:

dziewczyny co u was slychac, jak dzieciaczki????????????????????????

_________________
....mam dla kogo żyć....

uczeń - synek 2009 :)

aniołeczek Marysieńka 2008.... (*)


a dla tej co nie jest użytkownikiem forum, a interesuje się moim udziałem/życiem na forum środkowy palec


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pt sie 26, 2016 6:34 pm 

Rejestracja: ndz lis 19, 2006 11:43 am
Wiadomości: 1220
Dziś mija 9 lat od Twojego odejścia Kubusiu. 9 długich i bolesnych lat. Bo pamięć o Tobie zawsze wywołuje ból, którego nie da się ukoić. Jaki byś był dziś gdybys żył? Jesteś moim niespełnionym marzeniem, zawsze będę o Tobie syneczku myślec, wspominać te nasze krótkie bycie razem. Położyłam
Na Twoim malutkim grobie kwiaty, otulilam cię ciepłymi myślami i modlitwa, jak co roku prosząc cię o wybaczenie.
Synku dla ciebie do nieba wysyłam światełko.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: ndz wrz 04, 2016 1:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 23, 2010 12:26 pm
Wiadomości: 1505
Kasiu tulę ...... :-{: Dla KUbusia (*)
czas szybko leci....u mnie w lutym 9 lat, szok...a jest jakby było to mc temu

_________________
....mam dla kogo żyć....

uczeń - synek 2009 :)

aniołeczek Marysieńka 2008.... (*)


a dla tej co nie jest użytkownikiem forum, a interesuje się moim udziałem/życiem na forum środkowy palec


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: śr wrz 07, 2016 9:44 pm 

Rejestracja: ndz lis 19, 2006 11:43 am
Wiadomości: 1220
Jak miło tu wejść i zobaczyć wpis kogoś ze starej ekipy. Muminku czasem myśle, ze to niemożliwe ze minęło już 9lat. Tyle czasu. Czesto wspominam to forum i dziewczyny. Dzięki temu przeżyłam, bo nikt nie rozumiał mojego bólu tylko Wy tutaj.
Muminku a jak u Ciebie leci?
U mnie wieczna gonitwa wokół dzieci. Mój wyczekany i wymodlonyTomek to 8 letni łobuz. Nie nadążam
Za nim. Mały Adaś koniecznie chce dorównać bratu. Domagają się jeszcze jednego brata, ale ja już dziękuje.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: ndz mar 18, 2018 6:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 23, 2010 12:26 pm
Wiadomości: 1505
wróciłam....................

Niedawno 10 lat jak odeszła moja córunia..... Nie mogę uwierzyć, że to już tyle lat. tyle lat, a wszystko takie świeże...tak samo boli, te same pytania, i odtwarzanie tych chwil.
Moje drugie słonko skończyło 9 lat, w tym roku komunia. Uczy sie bardzo dobrze. Jejku jak ten czas zasuwa, ja coraz starsza, syn juz prawie nastek..... Z planowaniem kolejnego zabrakło czasu. a szkoda.

Co tam u Was? chyba nie zagladacie....... Mimo, to pozdrawiam was serdecznie i czekam na Was :)
Sciskam was i wasze dzieciaczki

_________________
....mam dla kogo żyć....

uczeń - synek 2009 :)

aniołeczek Marysieńka 2008.... (*)


a dla tej co nie jest użytkownikiem forum, a interesuje się moim udziałem/życiem na forum środkowy palec


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: śr kwie 11, 2018 5:54 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 8:52 am
Wiadomości: 10976
Juz 10 lat....matko jak to mija a bol nie znika.. :(

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pn cze 11, 2018 10:54 pm 

Rejestracja: ndz lis 19, 2006 11:43 am
Wiadomości: 1220
Muminku, Kurczaczku......jak miło, ze zaglądacie.
10 lat Muminku u Ciebie, u mnie niedługo bedzie 11. Szkoda kochana, ze zamkneliscie etap rozmnażania, ale rozumiem ze czasem tak się układa. Trzeba się cieszyć z tego co się ma.
A ja w końcu po po tak długim czasie uporałam się z wszechogarniającym bólem i żalem. Tak, mogę to napisać z czystym sumieniem. Jest mi lżej żyć, tak poprostu. Umiem się cieszyć już bez wyrzutów sumienia, ze wogole się uśmiecham.
Czas leci nieubłaganie. Ale zawsze chętnie tu wracam, wspominam ile wsparcia dostałam od zupełnie obcych,ale jakże bliskich mi osób.
Szkoda, ze cała reszta piszących nas tu kiedyś już nie zaglada. Wielka szkoda.....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: pt cze 15, 2018 8:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 21, 2007 8:52 am
Wiadomości: 10976
Kate cieszę sie Bardzo ze jest Ci lżej...czasami warto wyrzucić z siebie wszystko...Kubus zawsze będzie w Twoim sercu...szkoda ze nie da się cofnąć czasu.


U mnie mijają lata tak samo w tym roku minie 11 lat od straty tylko ze unmmie to była wczesna ciąża...ja się bardziejbpogpdzilam z tym jaknurodzilam igora...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5191 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 343, 344, 345, 346, 347  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: NACZELNIK Urzędu Skarbowego
Mówi się, że coś się kończy, coś się zaczyna. Co się zatem skończyło, że aż się nam zaczęło? Nic. W każdym ...
Zamknij

Pliki cookies