Dzisiaj jest wt lis 13, 2018 10:13 pm


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Wiadomość: czw mar 03, 2011 5:49 pm 

Rejestracja: sob lut 12, 2011 7:14 pm
Wiadomości: 40
Witaj,

Sądzę, że każda z nas na tym forum ma podobne myśli... Trzymaj się i żyj pełnią życia dla tej dwójki, bo masz dla kogo...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: czw mar 03, 2011 6:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 13, 2007 2:18 am
Wiadomości: 5709
Lokalizacja: Birmingham/Gdańsk
+matka+ Przykro mi z powodu Twojej straty :( :-{:
Miesiąc temu spotkała mnie podobna sytuacja. Nie mam jednak pewności, bo nie byłam u ginekologa i żadnych badań nie robiłam. Chyba wolalam nie wiedzieć...tak mi łatwiej...
Mój okres wyglądał bardzo podobnie, tylko wystąpił jeden dzień wcześniej. Mocne bóle, bardzo obfity, skrzepy i coś jakby owalny/obły kształt, który zobaczyłam w ubikacji... :(

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: śr mar 23, 2011 1:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 13, 2011 11:02 am
Wiadomości: 2678
+matka+ pisze:
Witam.
Jestem mama dwojki dzieci. Malych jeszcze dzieci.
Nieprzespane noce, choroby, nerwy od prawie 4 lat...
Nie chcialam trzeciego dziecka.
Nawet jedna mysl o planowaniu kolejnego nieprzyszla mi do glowy.
Bylam zmeczona.
Bo mimo ze dzieci to mnostwo radosci, szczescia, uniesienia, dumy, czulosci... to tez mnostwo pracy, wyrzeczen, zmeczenia.
Chcialam odpoczac.
Liczylam ze za jakis rok, moze dwa, bedzie juz spokojniej, wiecej czasu dla meza, dla siebie, dzieci wieksze, zajma sie soba...
Spoznial mi sie okres.
Od porodu miewalam przerwy 7-8 tygodniowe.
Poniewaz zabezpieczenie przed ciaza bylo nie zawsze pewne, za kazdym razem stresowalam sie, robilam testy.
Tym razem, okres byl 7 tygodni wczesniej, wogole sie nie marwtilam.
Ryzyko niemal zadne, bo z racji chorob dzieci, nerwow, oddzielnego spania z dziecmi, seks rzadko, juz nie pamietam kiedy, wiec niemozliwe...
Dostalam plamienia, lekkiego, myslalam ze to tylko poczatek okresu.
Nastepnego dnia rano bol brzucha, ale taki typowo okresowy, zwlaszcza ze po masazu brzucha - wczesniej dieta, skora brzucha wiotka po ciazach to pomyslalam ze masaz z kremem dobrze mizrobi...
Bol dosc silny, wzielam lek, polozylam sie, przeszlo...
Caly dzien dosc silne krwawienie ale zawsze jest dosc duze wiec myslalam:norma...
Wieczorem siedzialam przy stole, smialam sie z mezem z filmu, przy ataku smiechu poczulam"plum"...
sadzilam ze to wieksza ilosc krwi, nic niezwyklego...
Potem w lazience zobaczylam na wkladce jakies skrzepy i...
To wygladalo jak maly woreczek.
Z kulka w srodku.
Ta kulka to bylo moje dziecko.
Ale to okazalo sie potem.
Przyszlo mi to do glowy, ale...jak to? no przeciez niemozliwe i wogole...
Nastepnego dnia poszlam do ginekologa - krwawienie duze, w kanale szyjki jeszcze pozostalosci, beta HCG - 60.
Czyli byla ciaza, tylko ze juz jej nie ma i hormony szybko spadaja...
No widzi pani, nie planowala pani, a tu prosze, ha, ha, widzi pani nigdy nic nie wiadomo, planuje pani jeszcze? za pare lat? no, nigdy nie wiadomo, haha...

Wrocilam do domu. Dostalam leki na obkurczenie macicy, lyzeczkowanie zbedne.

Gdybym wiedziala ze jestem w ciazy nie ucieszylabym sie.
Pewnie nawet bylabym zla. Bo jestem taka zmeczona, chcialabym juz wreszcie odpoczac, wyspac sie, wyjechac gdzies, cos zrobic dla siebie...

No i dziecka nie ma.
Jestem ja. Ja, ktora patrzac na swoje dzieci mysle:
ze tez byli taka kulka a sa tacy cudni,
ze tamtego nie zobacze wiekszym, wiekszym, az polozyliby mi go na brzuchu,
ze nie wiem czy to chlopiec czy dziewczynka, ale pewnie chlopiec bo u nas sami chlopcy w rodzinach...
ze nie wiem jakbym go nazwala bo jakby dziewczynka to bylaby Julka,
ze przeciez oddalam najmniejsze ubranka wiec musialabym kupic te sliczne male kaftaniki i spioszki boby ich nie mial, ale przeciez juz nie musze ich kupowac,
ze nie wiem co mam zrobic z tym malenkim zawiniatkiem ktore wtedy zabralam do woreczka bo myslalam ze moze lekarz bedzie chcial zobaczyc a nie chcial no i co teraz, przeciez nie moge wyrzucic go na smietnik, wiec nosze w torebce, jest blisko mnie, tylko co z tego skoro go juz wlasciwie nie ma bo nie zyje...

I moj maz. Niezly ojciec. Nie miga sie od obowiazkow, wozi dzieci do przedszkola, ubiera, rozbiera, karmi, tuli, lula, nosi, kapie...
Maz ktory na pytanie co mysli o poronieniu, czy czuje ulge czy co innego powiedzial: chyba ulge...
Ktory powiedzial ze : nie sadzilem ze bedziesz o tym myslec jak o stracie dziecka, a na moje slowa ze przeciez nasze zyjace dzieci tez byly kulkami takimi to juz nic nie powiedzial...
Jak go dalej kochac, skoro czesc z nas obojga nie jest dla niego...czyms waznym, dzieckiem, cudem, tylko ...no wlasnie czym? niczym chyba...

Nie moge patrzec na brzuchy ciezarnych. Nie moge patrzec na niemowleta. Chce krzyczec, plakac, rwac wlosy z glowy. O dziecko ktorego bym nie chciala. O dziecko ktore pokrzyzowalo by mi plany. O dziecko ktorego juz nie ma. Ktore umarlo. We mnie. Przeze mnie. Nie uratowalam go, nie bylam dla niego domem, nie dalam mu szansy. Cos zrobilam zle, co go zabilo.
I z nikim nie moge o tym pomowic. Nikt nie wie. Oprocz meza z ktorym nie moge mowic bo on nie rozumie. Rodzina nie wie bo popukalaby sie w glowe - jak to? tzrecie dziecko? to nie wiesz jak sie zabezpieczyc?

Boli mnie. I nie moge sie nawet nad soba uzalic bo to nie ja najwiecej cierpie tylko ono, bo umarlo, nie pozna smaku lodow waniliowych, nie poczuje wiatru we wlosach, nie ucieszy sie na moj widok, nie zasmieje sie z zadnego zartu, nie pojedzie na letni oboz z najlepszym kolega...
Boli. Mimo ze o nim nie wiedzialam, nie chcialam nie planowalam.
Nie moge sobie z tym poradzic.


Witaj,
rozumiem, że czujesz ból, ale nie oszukujmy się - to Twoj brak odpowiedzialności. Zamiast co kilka tygodni robić testy mogłam te pieniądze wydać na tabletki, wiedziałabyś co do dnia, kiedy będziesz mieć okres.
Wiem, co przeszłaś, kiedy zobaczyłaś zarodek...ja miałam tak w trzeciem miesiącu ciąży, najpierw wypłynęła ze mnie czysta, jasna krew a później wyleciało właśnie takie coś, tylko duże, a później mnóstwo olbrzymich skrzepów. Tylko że ja wiedziałam, że jestem w ciąży, dbałam o siebie, polegiwalam, bo miałam dwie ciąże (z jednej córkę a z pierwszej poronienie) zagrożone.
Skoro nie planujesz dzieci, to zabezpieczaj się, aby uniknąć niepotrzebnych łez, bólu i cierpienia.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 2:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 14, 2009 9:38 pm
Wiadomości: 1679
Lokalizacja: USA
Karola, nie rozumiem jak moglas napisac ze to Jej brak odpowiedzialnosci. Dziewczyna nawet nie wiedziala ze jest w ciazy. Jak masz pisac takie glupoty to moze nie pisz wcale, jestesmy tutaj zeby sie wspierac nawzajem a nie krytykowac.

_________________
Obrazek

Obrazek
2 Aniołki, za ktorymi bardzo tesknie [*][*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 4:22 pm 

Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:00 pm
Wiadomości: 13
Karolino

piszesz bzdury,
nawet pewnie o tym nie wiedzac
bo kazda "wszystkowiedzaca" uwaza ze wie
i nie dopuszcza mysli ze jest inaczej

Pieniedzy na tabletki i tak bym nie wydala -
bo karmie piersia mlodsze dziecko i nie bede go faszerowac hormonami
nie wiem czy sie orientujesz ale zadne zabezpieczenie nie daje 100% pewnosci
ze ciazy nie bedzie
ja uzywalam tych mniej pewnych od tabletek srodkow
zawiodly
tu widzisz nieodpowiedzialnosc?
bo ja nie

a to ze poronilam jest moja nieodpowiedzialnoscia?
moglabys tak napisac gdybym wiedzac o ciazy nie przejela sie krwawieniem
nie byla u lekarza
nie brala lekow
a ja nie wiedzialam
nie bylo ku temu zadnych przeslanek
zwlaszcza ze przerwy dluzsze niz miesiac w okresach sie zdarzaly caly czas od porodu
nie jestem wrozka
gdybym wiedziala i zaczelabym krwawic
gnalabym do lekarza szybciej niz swiatlo

Jestes okrutnym, zlym czlowiekiem
piszac cos takiego
zal mi cie
bo nie masz za grosz empatii

ja juz sobie jakos zyje dalej
bylam u lekarza
powiedzial ze na tym etapie ciazy rzadko daje sie ja uratowac
gdy jest od poczatku duze krwawienie
bylam u psychologa
wyplakalam sie
poukladalam to w glowie
czuje sie zle ze moje cialo odrzucilo to dziecko
nie wiem dlaczego tak sie stalo
ale wiem ze gdyby zylo to dziecko to byloby czescia mojego swiata jak pozostala dwojka
ukochane, samo w sobie najwspanialsze
moj bol nie wynikal z mojej nieodpowiedzialnosci
bol jest we mnie i bedzie ale pogodzilam sie z nim
nie winie sie juz bo nie zrobilam nic zeby to dziecko ratowac tylko z nieswiadomosci jego istnienia
a to nie byla moja wina
gdybym wiedziala...
byloby moze inaczej a moze tak samo

_________________
jedną malutką duszą tak wiele ubyło...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 6:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 14, 2009 9:38 pm
Wiadomości: 1679
Lokalizacja: USA
Matka, nie przejmuj sie takimi glupimi komentarzami, zawsze znajdzie sie madrzejsza od Pana Boga.

karola, jak ty bys sie czula, gdyby ci ktos powiedzial, ze widocznie nie dbalas o siebie wystarczajaco, dlatego poronilas? I skoro wiesz ze masz sklonnosci do poronien, to czemu sobie nie kupilas tabletek? Zajmij sie lepiej soba i sama zastosuj sie do swoich dobrych rad.

_________________
Obrazek

Obrazek
2 Aniołki, za ktorymi bardzo tesknie [*][*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 8:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 13, 2011 11:02 am
Wiadomości: 2678
Chyba jesteśmy na forum i mam prawo się wypowiedzieć, z resztą rozumiem, że po to temat został założony.
Koleżanka pisała, że nie planowała dziecka, że go nie chciała... a później nagle przypomniała sobie, że je pokochała kiedy je straciła...to dla mnie dziwne...
Ja planowałam swoje dzieci, a z 3 ciąż tylko jedno urodziłam i teraz stosuję antykoncepcję aby nie zajść w ciążę, ALE TYLKO DLATEGO, BO GDYBYM ZNOWU PRZEŻYŁA TAKI KOSZMAR JAK STRATA DZIECKA, to bym chyba tego nie przeżyła. Nie oczerniam nikogo, uważam, że nie była odpowiedzialna i tyle. Bo czy takie zachowanie można nazwać odpowiedzialnym...? No sorry.
To nie komentarze, i nie ocenianie nikogo, a jedynie stwierdzenie braku odpowiedzialności.
Czyż nie mogę mieć takiego zdania bo od razu jest najazd na mnie.
Ja dokładnie wiem co znaczy strata i dlatego wolałabym przekazywać innym osobom, aby unikały takich cierpień.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 8:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 13, 2011 11:02 am
Wiadomości: 2678
+matka+ pisze:
Karolino

piszesz bzdury,
nawet pewnie o tym nie wiedzac
bo kazda "wszystkowiedzaca" uwaza ze wie
i nie dopuszcza mysli ze jest inaczej

Pieniedzy na tabletki i tak bym nie wydala -
bo karmie piersia mlodsze dziecko i nie bede go faszerowac hormonami
nie wiem czy sie orientujesz ale zadne zabezpieczenie nie daje 100% pewnosci
ze ciazy nie bedzie
ja uzywalam tych mniej pewnych od tabletek srodkow
zawiodly
tu widzisz nieodpowiedzialnosc?
bo ja nie

a to ze poronilam jest moja nieodpowiedzialnoscia?
moglabys tak napisac gdybym wiedzac o ciazy nie przejela sie krwawieniem
nie byla u lekarza
nie brala lekow
a ja nie wiedzialam
nie bylo ku temu zadnych przeslanek
zwlaszcza ze przerwy dluzsze niz miesiac w okresach sie zdarzaly caly czas od porodu
nie jestem wrozka
gdybym wiedziala i zaczelabym krwawic
gnalabym do lekarza szybciej niz swiatlo

Jestes okrutnym, zlym czlowiekiem
piszac cos takiego
zal mi cie
bo nie masz za grosz empatii

ja juz sobie jakos zyje dalej
bylam u lekarza
powiedzial ze na tym etapie ciazy rzadko daje sie ja uratowac
gdy jest od poczatku duze krwawienie
bylam u psychologa
wyplakalam sie
poukladalam to w glowie
czuje sie zle ze moje cialo odrzucilo to dziecko
nie wiem dlaczego tak sie stalo
ale wiem ze gdyby zylo to dziecko to byloby czescia mojego swiata jak pozostala dwojka
ukochane, samo w sobie najwspanialsze
moj bol nie wynikal z mojej nieodpowiedzialnosci
bol jest we mnie i bedzie ale pogodzilam sie z nim
nie winie sie juz bo nie zrobilam nic zeby to dziecko ratowac tylko z nieswiadomosci jego istnienia
a to nie byla moja wina
gdybym wiedziala...
byloby moze inaczej a moze tak samo


Wszystko bierzesz do siebie.
Nie jestem złym człowiekiem ale Twoje zdanie nie ma dla mnie znaczenia.
Pisałaś na początku, że okresy miałaś niepewne, więc mogłaś podejrzewać ciążę, później sama stwierdziłaś, że dziecka nie chciałaś...
nie oceniłam Cię!
Ale nadal uważam, że to nie było odpowiedzialne. Jednak to moje zdanie i nie obruszaj się tak. Każdy ma prawo do swojego zdania.
Ty mnie jednak oceniasz, że jestem zła.
To Ty jesteś niesprawiedliwa i zła.
Przykro mi.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 8:48 pm 

Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:00 pm
Wiadomości: 13
Kobieto o czym ty piszesz?
Zawiodło zabezpieczenie
To moja wina?
Owszem nie planowałam ciąży, nie chciałam juz mieć dzieci
Ale kiedy okazało sie ze je stracilam
To okazało sie tez ze każde MOJE dziecko kocham
To którego nie ma tez
Nie było momentu ze go nie chciałam bo nie miałam ku temu nawet okazji

Owszem to forum dyskusyjne ale o specyficznym charakterze
Zwykła ludzka życzliwosc ludziom zamyka często usta na złe słowa w takich okolicznosciach
tobie niestety nie

Poronienie nie byłoby i tak spowodowane moja nieodpowiedzialnoscia gdybym sie nie zabezpieczyła
Tylko jakimiś medycznymi przyczynami

Dziwne ze nie umiesz traktować dobrze ludzi w sytuacji która przezylas
Co dały Twoje słowa?
Czułaś ze musisz mnie uświadomić? Pomoglo ci to w czymś?
Bez sensu gadasz

Edit:
O faktycznie powinnam była ocenic twoje zachowanie
Więc twoje zachowanie było okrutne
Czy ty cała tez nie obchodzi mnie
Ale to co napisałaś było niepotrzebne i złe

_________________
jedną malutką duszą tak wiele ubyło...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 9:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 13, 2011 11:02 am
Wiadomości: 2678
Nie zrozumiałaś mnie...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 9:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 24, 2008 8:32 pm
Wiadomości: 3307
+matka+ nie pisałam tutaj , ponieważ każda nowa wiadomośc iż ktoś stracił dziecko rozdrapuje moje rany . Jednak wypowiedzi Karoli mówiąc delikatnie wstrząsnęły mną . Wiem , że każdy ma prawo się wypowiedziec ale to co ta kobieta napisała jest po prostu wyrazem jej bezduszności .

Karola wydaję mi się że każda z nas za każdą stratę dziecka wystarczająco sama się obwinia . Powinniśmy się wspierac i podnośc na duchu a nie dobijac .

_________________
Obrazek

Obrazek

Mikołaj 20 tc . Okruszek 9 tc.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 9:11 pm 

Rejestracja: czw lut 17, 2011 3:00 pm
Wiadomości: 13
Zrozumiałam.
Uważasz ze nieodpowiedzialnym jest niezabezpieczanie sie i zachodzenie w ciąże nieplanowana
Ale w jakiś dziwny sposób łączysz to z odpowiedzialnością za poronienie
A jedno do drugiego ma sie nijak
I w dodatku mnie nie dotyczy

_________________
jedną malutką duszą tak wiele ubyło...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 9:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 13, 2011 11:02 am
Wiadomości: 2678
Uważam, że skoro jak sama powiedziałaś, że zabezpieczasz się słabo to powinnaś bardziej znać reakcje swojego ciała. Ja właśnie byłam drugi tydzień od zapłodnienia i żaden test mi tego nie wykazał, wiedziałam, że jestem w ciąży pobiegłam do ginekologa po duphaston bo gdybym tego nie zrobiła, to straciłabym moje maleństwo...lekarz zaśmiał mi się w twarz. Badania krwi BetaHCG robione w kolejnych dniach potwierdziły ciążę, dostałam od razu duphaston. Nie uważam się za ideała ani za "wszystkowiedzącą" o nie...
Wiem, że miałaś pokićkane miesiączki, ale wtedy tym bardziej trzeba się obserwować, bo owulacja może być w zupełnie innym tygodniu cyklu.

Co do antykoncepcji, 8 lat stosowałam tab. nie zaszłam w ciążę. Dla karmiących jest cerazette i azalia.

MAlina Ty także mnie nie zrozumiałaś.
I Ty także mnie oceniasz. Daruj sobie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 9:30 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 14, 2008 8:11 pm
Wiadomości: 2859
tak wchodzę czytam i nie dowierzam KAROLA co ty piszesz i za jaką wszechwiedzącą się uważasz.
wiedziałaś że jestes w ciąży zanim test pokazał wiedziałaś że musisz brać leki wiedziałaś .... wszystko wiedziałaś. a daj ty innym możliwość aby nie wiedzieć widać nie każdy lata na bete jak mu się okres spóźni. dziewczyna nie napisała ze się słabo zabezpieczała tylko że inaczej niż tabletkami. są tabletki dla karmiących ale daj jej wybór bo to jej dziecko bedzie ssało z mlekiem te hormony.
a co do tabletek na podtrzymanie mój gin np uważa że bierze się ich duża za dużo jak krwawiłam z drugą córką nie kazał nic brac powiedział że co ma być to bedzie ale on wie że bedzie ok. i wiesz to mądry lekarz nie ma wielu poronien a mnóstwo zdrowych szczęśliwych dzieci.


matka kochasz maluszka i ty dobrze o tym wiesz ze winy w tobie nie ma żadnej. tak musiało być i nawet gdybyś o ciąży wiedziała pewnie było by tak i tyle marne to pocieszenie ale trzeba to przyjąć. ja też straciłam maleństwo ( mimo że wiedziałam że jestem w ciązy dbałam o siebie i przed zajściem również ale miałam ciążę pozamaciczną) i wiem że ciężko się z tym pogodzić i nie ma znaczenia czy ktoś planował ciążę czy nie itd.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 23, 2011 9:36 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 30, 2007 6:40 pm
Wiadomości: 2329
Lokalizacja: Gdansk/Scotland
+matka+ - przykro mi z powodu staraty (*)

Karola78 - na pewne rzeczy sie nie ma w plywu a juz na pewno nie mozna nazwac kogos nieodpowiedzialnym bo starcil dziecko! nie wszystko w zyciu da sie poukladac tak jak by sie chcialo widocznie tak mialo byc i nie ma co tu gdybac a tym bardziej pograzac w winic osobe ktora stracila dziecko. Ja mam dwie pozne straty za soba i nawet lekarze nie byli w stanie wiele zrobic :(

_________________
Obrazek
Obrazek
Adaś (26tc*), Amelka (16tc*), Oscar (24tc*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Klubowa Kura Domowa
Pogoniłam Wszechmogącego z Potfforami do dziadków. W końcu muszę napisać felieton. A to zadanie nad wyraz poważne i nie można go ...
Zamknij

Pliki cookies